Nie mam wykształcenia artystycznego. Dla mnie sztuka, tak jak i pisanie, to czynności intuicyjnie bliskie, którym poświęciłem swoje życie po trzydziestu latach rzucania błędami. Sądząc po mojej pracy, uważam, że mam predyspozycje i umiejętności. Ponadto nie wyobrażam sobie już siebie w formie pojedynczych rysunków, jak to robię hobbystycznie, ale w formie dużych zbiorów i dzieł o poważnym i głębokim znaczeniu. Ale ostatnie słowo oczywiście będzie należało do widza.